Wszyscy wiemy, że dzieci to niekończące się źródło radości, chaosu i nieprzewidywalnych pomysłów. A co dopiero, gdy mowa o dzieciach Nikosia! Zobaczmy, czym zajmują się te małe istoty i jakie mają „ważne” zadania na co dzień. Można powiedzieć, że to one nadają ton całemu domowemu życiu. Czas więc przyjrzeć się ich poczynaniom!
Poranki pełne przygód
Poranki z dziećmi Nikosia to prawdziwe wyzwanie – nie tylko dla samego Nikosia, ale i dla całej rodziny. Przede wszystkim, każdy dzień zaczyna się od wielkiego wyścigu o śniadanie, którego wyniki są dość trudne do przewidzenia. Jedno dziecko postanawia zrobić sobie kanapki, drugie ma nagłą potrzebę „przebierania się” w piżamie przez godzinę, a trzecie wymyśla, że dzisiaj jest dzień na naukę nowego języka – bo przecież po co się ograniczać? Nikoś często staje się obserwatorem, próbując w spokoju przygotować kubek kawy, który przez przypadek staje się drugim śniadaniem dla malucha, bo przecież „po drodze” można zrobić wszystko, nawet nauczyć się układać puzzle na podłodze w rytm porannego chaosu. Czasami można odnieść wrażenie, że poranki Nikosia to niekończąca się próba przetrwania, ale z drugiej strony – to również moment, kiedy te małe istoty zaczynają dnia pełne energii.
Co robią dzieci Nikosia w ciągu dnia?
W ciągu dnia dzieci Nikosia przechodzą od jednego zajęcia do drugiego w tempie, które z pewnością przyprawiłoby o zawrót głowy każdego dorosłego. Jakie są ich główne zajęcia? Oto kilka najważniejszych punktów ich codziennych rutyn:
- Budowanie fortów z poduszek, które w chwilach kryzysowych stają się twierdzami obronnymi, a czasem i strefą relaksu (szczególnie dla rodziców).
- Podchody z ukrywaniem zabawek, które za każdym razem kończą się pełnym, dramatycznym odkryciem – „Dlaczego nie znalazłem tej zabawki przez dwa dni?”
- Superbohaterskie misje, gdzie dzieci Nikosia zmieniają się w ratowników świata, a każdy kot w okolicy staje się potencjalnym zagrożeniem do uratowania.
- Wykopywanie skarbów w piaskownicy lub po prostu w ogrodzie, gdzie każda grudka ziemi to kolejna tajemnicza wioska pełna nieznanych skarbów.
Oczywiście, wszystkie te działania odbywają się w rytm pytania, które zaczyna się już od samego rana: „A kiedy idziemy na lody?”. Jeśli rodzice nie mają odpowiedzi na to pytanie, cały dzień zaczyna obracać się wokół tej jednoosobowej, wielkiej misji: zdobycia loda. A to wszystko przy pełnej aprobacie pozostałych dzieci, które wpadły w wir planowania nowych „misji”.
Wieczory pełne niespodzianek
Po pełnym dniu nieoczekiwanych zwrotów akcji, wieczór z dziećmi Nikosia to czas, który nie kończy się tak, jakby się tego spodziewał każdy dorosły. Nawet jeśli Nikosiu marzy o chwili spokoju, jego dzieci zdają się mieć zupełnie inne plany. Po pierwsze, kąpiel to nie tylko kwestia higieny, ale i przekształcenie w ocean pełen wybuchów wody i zabawnych odgłosów, które na długo zostaną w pamięci (często w postaci mokrej podłogi). Po kąpieli nadejdzie czas na tzw. „próbę zaśnięcia”, która nie zawsze kończy się pożądanym efektem. Piosenki na dobranoc, które zaczynają się niewinnie, zamieniają się w koncerty pełne improwizacji. Nikoś staje się widzem na własnym spektaklu, a dzieci Nikosia często wygrywają, zmieniając tematy rozmów z „kiedy śpisz?” na „a dlaczego nie mam jeszcze 100 zabawek?”. I tak cała rodzina wkracza w kolejny wieczór pełen śmiechu, nieprzespanych godzin i wielu pytania, które będą jeszcze długo odbijały się echem w całym domu.
Ostateczny bilans dnia z dziećmi Nikosia
Gdy dzień dobiega końca, wszyscy w domu są wyczerpani, ale szczęśliwi. Dzieci Nikosia pomimo ogromnego zamieszania i niekończącego się hałasu, pozostawiają po sobie coś, czego nie można kupić w żadnym sklepie: radość z małych rzeczy i poczucie, że każdy dzień to nowa przygoda. Nikoś, choć z niejednym siwym włosem, nie zamieniłby tych chwil za nic w świecie. A gdy wszyscy w końcu zasną – a przynajmniej tak się wydaje – rodzice odkrywają, że zapomnieli o jednym ważnym zadaniu: włączeniu pralki, bo przecież trzeba jeszcze naprawić „zniszczone” przez dzieci ubrania… Czas na kolejny dzień z dziećmi Nikosia!
